peemka73
peemka73.blog.interia.pl
<< Styczeń 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
O mnie
peemka73
Warszawa
Słówko o mnie
Mam na imię Piotr i na razie to musi wystarczyć.
Zobacz mój profil
Notki
2009-08-05 gra wstępna
Gra wstepna jest bez sensu!
To tak jakby trabic przez 15 minut przed
wjazdem do garazu.
2009-08-04 przysłowie chińskie
NIE KWIATY I DRZEWA SĄ NASZĄ
WŁASNOŚCIĄ, LECZ OGRÓD
2009-07-29 wspinaczka

Podczas kursu na skałkach wspina się młoda adeptka razem z instruktorem.
Nagle dziewczyna nerwowo zaczyna szukać ręką... i mówi:
- Panie instruktorze, nie mam chwytu!
Instruktor uspokaja:
- Poszukaj, sprawdź po prawej. Po chwili dziewczę krzyczy uradowane:
- Mam! Mam szparę, cała ręka wchodzi!
- Ty się kurna nie reklamuj, tylko wspinaj.
________________________________________

2009-07-29 doswiadczenie życiowe

Dwóch przyjaciół wybrało się do baru na drinka.
Jeden z nich zagląda do szklanki i wola do drugiego:
- Stary! Pierwszy raz widzę kostkę lodu z dziurka!
Drugi smętnym głosem odpowiada:
- Mało widziałeś. Ja z taka żyję od 15 lat...
2009-07-26 mądrość
Człowiek mądrzeje z wiekiem.
I zwykle jest to wieko od trumny.
2009-06-20 Ostatni dzień wiosny
Wszystko się kiedyś zaczyna i prędzej czy później kończy.
Stare przysłowie mówi: "Lepiej później, niż wcale".
Ale czy napewno odnosi sie to do wszystkiego i do każdej sytuacji?
Tego nie wiem i pewnie nigdy sie nie dowiem.
Człowiek uczy się na błędach i nie tylko.
Uczy się całe życie, a i tak głupi umiera.
Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
Jakoś to będzie...

2009-03-07 poteflon...?
Myje żona garnki, a mąż siedzi i czyta gazetę. W pewnym momencie żona zaczyna myć patelnię... mąż mówi:
- Czemu drapiesz po teflonie!
A baba na to:
- Sam jesteś poteflon!
2009-03-07 małżeństwo
Podczas kłótni żona wykrzykuje z płaczem:
- Już lepiej bym zrobiła, gdybym wyszła za diabła!
- Niestety - wzdycha mąż - Małżeństwa między krewnymi są wzbronione.
2009-03-07 powrót z delegacji
Mąż wrócił wcześniej z delegacji. Zobaczył, że spod kołdry ich małżeńskiego łoża wystają 4 nogi.
Zdenerwował się bardzo, chwycił gruby kij i walił w leżących ile wlezie.
Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go..... ŻONA:
- Witaj, misiu, przyjechali twoi rodzice, położyli się w naszym łóżku, już się z nimi przywitałeś?
2009-02-24 szczęście???
Żona do męża:
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się..
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod poduszkę, wyciągam bokserki,przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!

Księga gości
 
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
3519
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
385
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
10
Zobacz serwisy INTERIA.PL